Saturday, September 5, 2009

Na ławie oskarżonych zasiadają m.in.: A. Michnik, R. Schnepf, D. Passent, Baczyński, J. Gugała, Gauden, Wróblewski, M. Lizut i inni

Na ławie oskarżonych zasiadają m.in.: A. Michnik, R. Schnepf, D. Passent, Baczyński, J. Gugała, Gauden, Wróblewski, M. Lizut i inni




Montevideo, 3.09.09

KOMUNIKAT


Szanowni Państwo,

Przesyłamy informacje o najbliższej rozprawie sądowej prezesa USOPAŁ
Jana Kobylańskiego przeciwko 19 oszczercom ze świata mediów
i polityki.

Proces odbędzie się w dniu 8 września 2009 r. w Warszawie na Al. Solidarności 127 w sali 238, o godz. 9-30.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do wzięcia udziału w procesie,
w którym wielki Polak i Patriota prezes Jan Kobylański walczy z bezkarnością dziennikarzy, zniesławieniem, kłamstwem oraz z antypolonizmem i poprawnością polityczną.

Na ławie oskarżonych zasiadają m.in.: A. Michnik, R. Schnepf, D. Passent, Baczyński, J. Gugała, Gauden, Wróblewski, M. Lizut i inni.

Dla przypomnienia podajemy, że rozprawa 8 września 2009r. jest już czwartą rozprawą. Proces został wytoczony w 2005 roku i przez ponad 3 lata czekał na „ujrzenie światła dziennego”. Oskarżeni wywołali prasową kampanię dyskredytacji i oszczerstw w Gazecie Wyborczej i innych mediach polskojęzycznych.

Tych wszystkich, którzy chcą swym udziałem w rozprawie przekazać swoje poparcie wielkiemu Polakowi i Patriocie- zapraszamy do wzięcia udziału!

Z wyrazami szacunku,

Elżbieta Lutomska
USOPAL
Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej
Dyrektor d/s kontaktów międzynarodowych

Thursday, September 3, 2009

Kradziez mienia Narodu Polskiego Eureco i PZU Polacy oni do wiezienia a nie do salonow

Kradziez mienia Narodu Polskiego Eureco i PZU Polacy oni do wiezienia a nie do salonow


Kradziez mienia Narodu Polskiego Eureco i PZU Polacy oni do wiezienia a nie do salonow

Ile PZU będzie musiał zapłacić za wycofanie się Eureko?
red Małgorzata Goss (2009-09-03) Aktualności dnia

szapisz łuchaj




Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:AUDYCJE:
■Ile PZU będzie musiał zapłacić za wycofanie się Eureko?- [2009-09-03]
red Małgorzata Goss

ARTYKUŁY:
■Wyjście akcjonariusza sfinansuje PZU - [2009-09-03]

Wyjście akcjonariusza sfinansuje PZU
Nasz Dziennik, 2009-09-03

Resort skarbu sonduje, jak opinia publiczna zareaguje na wypłatę miliardów holenderskiej spółce Eureko w zamian za jej wycofanie z PZU i rezygnację z roszczeń zgłaszanych wobec Polski przed arbitrażem. Sprzedaż 33 proc. akcji PZU należących do Eureko może być dokonana przez giełdę lub w formie wykupu akcji własnych przez samą spółkę. W pierwszym wypadku Eureko, oprócz kwoty, na jaką rynek wyceni pakiet akcji, otrzyma 4-5 mld zł dywidendy. W drugim - odsprzeda akcje po cenie umownej, wyższej niż rynkowa. W obu wypadkach aktywa PZU stopnieją i zwiększy się stopień zlewarowania spółki, czyli pogorszeniu ulegnie relacja jej aktywów do zobowiązań, które pozostaną niezmienione.

- Resort skarbu dopracował już szczegóły ugody z Eureko w sprawie PZU. Wszystko jest ustalone. Teraz sonduje reakcję opinii publicznej - twierdzi osoba zbliżona do negocjatorów.
Jeszcze w piątek walne zgromadzenie PZU wprowadziło zmiany w statucie spółki, które otwierają drogę do wypłaty akcjonariuszom dywidendy zaliczkowej oraz wykupu przez spółkę akcji własnych. Decyzja walnego, do której podjęcia konieczne było co najmniej 75 proc. głosów, świadczy o porozumieniu głównych akcjonariuszy - Skarbu Państwa (55 proc. akcji) i Eureko (33 proc.), w sprawie ugody. Koniec września to ostateczny termin zakończenia rozmów ugodowych pomiędzy skonfliktowanymi akcjonariuszami. Zmiany w statucie muszą zostać zatwierdzone przez Komisję Nadzoru Finansowego, co potrwa około miesiąca.
"Gazeta Prawna" cytuje prezesa PZU Andrzeja Klesyka, który twierdzi, iż "PZU może wypłacić 12-15 mld zł bez szkody dla oceny ratingowej i obniżenia wskaźników wypłacalności wymaganych przez nadzór".
PZU, który nie wypłacał dywidendy przez ostatnie 3 lata, zgromadził w kapitałach zapasowych 11,8 mld złotych. Obecnie resort skarbu sonduje, jak opinia publiczna zareaguje na zapłatę Eureko kilku, kilkunastu miliardów złotych (w zależności od wybranego scenariusza) w zamian za wycofanie się z inwestycji w PZU.
Pierwszy scenariusz zakłada wypłatę akcjonariuszom dywidendy zaliczkowej w kwocie 12-15 mld zł w zamian za zobowiązanie Eureko do sprzedaży akcji PZU poprzez giełdę, po czym - wprowadzenie PZU na parkiet i sfinalizowanie transakcji. Do holenderskiej spółki trafiłoby w tym wypadku 4-5 mld zł tytułem dywidendy oraz kwota uzyskana ze sprzedaży walorów na giełdzie (po cenie ustalonej przez rynek). Łącznie zysk Eureko z operacji może sięgnąć kilkunastu miliardów złotych, ale istnieje też duże ryzyko, iż po wyprowadzeniu ze spółki wielomiliardowej dywidendy rynek zweryfikuje cenę akcji w dół. Inna rozważana propozycja przewiduje zaniechanie wypłaty dywidendy i wykup przez PZU akcji własnych od mniejszościowego akcjonariusza. W tym wypadku kluczowa byłaby cena oferowana przez PZU za akcje własne. Resort skarbu dysponuje wyceną opracowaną przez banki inwestycyjne, ale jest ona objęta tajemnicą.
- W obu wypadkach Skarb Państwa zachowałby kontrolę nad PZU, pozostając właścicielem ponad 50 proc. akcji, tak jak przewiduje uchwała Rady Ministrów z 2 kwietnia 2002 r. - twierdzi osoba związana z resortem skarbu.
- Dla Eureko pozyskanie żywej gotówki w momencie kryzysu jest kuszącą propozycją, zważywszy na straty poniesione na holenderskim rynku. Z ekonomicznego punktu widzenia lepiej mieć pewne pieniądze dzisiaj niż niepewne w odległej przyszłości - komentuje propozycję bankowiec z dużej instytucji finansowej, zastrzegając, że w wypadku głównego akcjonariusza Eureko, Achmei - będącej formą spółdzielni o niejasnej strukturze własnościowej - przy podejmowaniu decyzji mogą wchodzić w grę także względy pozaekonomiczne, np. polityczne. Zawarcie ugody byłoby równoznaczne z rezygnacją Eureko z dochodzenia przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym odszkodowania od Polski na podstawie polsko-holenderskiej konwencji o wzajemnym wspieraniu i ochronie inwestycji. Wysokość szkody związanej z odmową sprzedaży przez Skarb Państwa dalszych 21 proc. akcji PZU i zaniechaniem wprowadzenia PZU na giełdę Eureko oceniło na 36,5 mld złotych. Skarb Państwa deklaruje natomiast gotowość do zwrotu realnie poniesionych przez Eureko nakładów wraz z odsetkami. W 1999 r. konsorcjum Eureko - BIG Bank Gdański zapłaciło za 30 proc. akcji PZU 3 mld złotych. Na czas rozmów ugodowych postępowanie przed arbitrażem zostało zawieszone.

Spółka mocniej zlewarowana
Propozycja ugodowa sprowadza się w istocie do wycofania Eureko z PZU w zamian za zgodę Skarbu Państwa na wytransferowanie części kapitału z tej spółki w formie wypłaty dywidendy lub wykupu przez spółkę akcji własnych i odpowiedniego obniżenia kapitału. Jak ugoda odbije się na kondycji PZU, zależy od tego, ile środków wypłynie. Jeśli Skarb Państwa, zawierając ugodę, "przepłaci", PZU popadnie w poważne tarapaty.
- Żeby przeprowadzić którąkolwiek z tych operacji, PZU musi wydać gotówkę, a więc wziąć na ten cel kredyt w banku lub spieniężyć część aktywów, bo przecież nie trzyma złotówek w skarbonce. Doprowadzi to oczywiście do silniejszego zlewarowania spółki, tzn. pogorszy relację jej aktywów do zobowiązań, które pozostaną przecież niezmienione - tłumaczy finansista.
Nadmierne zlewarowanie grozi w przyszłości kłopotami. Gdy aktywa są zbyt małe w stosunku do zobowiązań, brakującą kwotę musi dopłacić właściciel, czyli w tym wypadku Skarb Państwa. Oczywiście w kryzysie nie będzie miał na to pieniędzy, więc np. zaoferuje PZU akcje PKO BP nowej emisji, tracąc prawo do dywidendy i bezpośrednią kontrolę nad potentatem na rynku bankowym. Innym możliwym sposobem zasilenia nadmiernie zlewarowanej instytucji jest przeprowadzenie nowej emisji akcji, aby pozyskać środki na rynku. Jest to jednak ryzykowne, bo nie dość że z takiej emisji można pozyskać mniej środków niż to, co się wcześniej wytransferowało ze spółki, to na dodatek można utracić nad nią kontrolę.
- Nie ma niebezpieczeństwa zbyt dużego zlewarowania PZU, spółka ma nadpłynność - zapewnia osoba związana z resortem skarbu.
Wielu finansistów jest jednak zdania, że zmniejszenie aktywów spowoduje, iż PZU nie będzie mógł myśleć o akwizycji i ekspansji w Polsce i poza granicami, a jego kłopotliwe inwestycje na Litwie i Ukrainie, o których tak głośno było przed dwoma laty, w ogóle staną pod znakiem zapytania. To oczywiście pociągnęłoby za sobą konieczność restrukturyzacji zatrudnienia, a być może również reakcję związków zawodowych. Według naszych rozmówców, korzystnym skutkiem ugody byłoby natomiast zakończenie długoletniego konfliktu pomiędzy akcjonariuszami.

Zły moment na debiut
Pierwszy scenariusz polegający na wypłacie dywidendy i odsprzedaży akcji PZU przez Eureko po ich upublicznieniu ma zarówno zalety, jak i wady.
- Spółki giełdowe są bardziej transparentne. Ciąży na nich obowiązek publikowania danych i są mniej uzależnione od polityków - przekonuje bankowiec.
- Upublicznienie akcji PZU w kryzysie, zwłaszcza po wypłacie dużej dywidendy, to zły pomysł. Może dojść do znacznej przeceny aktywów. Ponadto ryzykowne jest oferowanie naraz dużej puli 33 proc. akcji PZU - uważa z kolei Jerzy Bielewicz, szef stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek".
Jego zdaniem, rząd i Eureko mogą mimo zastrzeżeń wybrać ten scenariusz, bo łączy je wspólny cel, jakim jest pozyskanie za wszelką cenę pieniędzy, bez względu na interesy spółki. Bielewicz zwraca też uwagę, że akcje Eureko przeznaczone do sprzedaży powinny być "zaparkowane" w jakiejś instytucji rozjemczej, aby firma po otrzymaniu dywidendy nie zachowała się jak "katarski inwestor".
Ocena drugiego scenariusza ugody - wykupu akcji własnych przez PZU - zależy od ceny akcji. W 1999 roku konsorcjum Eureko - BIG BG zapłaciło Skarbowi Państwa 3 mld zł za 30 proc. akcji PZU.
- Jeśli po dziesięciu latach Eureko odsprzeda te akcje PZU za 6 mld zł, to można przyjąć w przybliżeniu, że rentowność tej inwestycji wyniosła 6 proc., tj. tyle, ile lokata w banku (procent składany). A zatem 6 mld zł za odkupienie akcji od Eureko to kwota graniczna. Jeśli na podstawie ugody Eureko dostanie więcej za wycofanie, to znaczy, że Skarb Państwa zrobił fatalny interes na prywatyzacji PZU. Zamiast sprzedawać inwestorowi akcje spółki, mógł pożyczyć 3 mld zł na rynku i lepiej by na tym wyszedł - oblicza ekspert.

Małgorzata Goss

Tuesday, September 1, 2009

Sabaton 40-1 Deutsche Untertitel

Sabaton 40-1 Deutsche Untertitel

Ceremonies mark anniversary of beginning of WWII

Ceremonies mark anniversary of beginning of WWII

WESTERPLATTE 1939-2009 70. ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ



GETTY IMAGES

Polish navy soldiers and honour guards during ceremonies marking the anniversary of the first day of World War II at Westerplatte Monument in Gdansk



The pact led to the carving-up of Poland and eastern Europe


WESTERPLATTE 1939-2009 GDA 3;SK PREZYDENCI









Ostatnim szefem rządu, który potwierdzi 2; swoje przybycie do Gda 4;ska, jest kanclerz Austrii Werner Faymann. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie przyjedzie jednak premier Izraela Benjanim Netanjahu. "Za pięć dwunasta" zmian w sk 2;adzie delegacji dokonali Amerykanie. Szefowi delegacji, genera 2;owi Jamesowi Jonesowi, towarzyszyć będzie m.in. ambasador USA w Warszawie Victor Ashe oraz doradczyni Baracka Obamy do spraw Europy Elizabeth Sherwood-Randall. Nie przyjedzie natomiast awizowany wcześniej gen. William Perry, sekretarz obrony USA za prezydentury Billa Clintona.
 

- Rocznica wybuchu wojny przypomina o g 2;ębokich związkach pomiędzy narodem polskim i ameryka 4;skim - powiedzia 2; prezydent USA Barack Obama, og 2;aszając sk 2;ad delegacji do Polski.

Ale to nie zmiany na listach gości ekscytują opinię publiczną. Oczy komentatorów niemal wy 2;ącznie zwrócone są na W 2;adimira Putina. Co powie? Czy przeprosi za Katy 4;? Jak odniesie się do paktu Ribbentrop - Mo 2;otow? Na odpowiedzi na te pytania trzeba poczekać do popo 2;udnia, choć sporo do myślenia może dawać treść "listu Putina do Polaków", który zosta 2; opublikowany wczoraj. Strona polska nie otrzyma 2;a dotąd propozycji treści oświadczenia Putina, które ten wyg 2;osi na Westerplatte.

Uroczystości rozpoczną się na Westerplatte o godz. 15. Podczas nich zaplanowano osiem przemówie 4;. Rozpocznie prezydent Lech Kaczy 4;ski, potem g 2;os zabiorą szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek i premier Donald Tusk. Następnie us 2;yszymy przemówienia Merkel, Putina, Fillona, premiera Ukrainy Julii Tymoszenko oraz Frederika Reinfeldta, szefa szwedzkiego rządu, który będzie przemawia 2; w imieniu Unii Europejskiej.

Kilka godzin wcześniej Tusk z Putinem będą w Sopocie rozmawiali w cztery oczy. O czym dok 2;adnie? Ilu komentatorów, tyle domys 2;ów, najczęściej jednak przewijają się opinie, że obaj politycy będą rozmawiali bardziej o przysz 2;ości niż o przesz 2;ości. Poruszona ma być sprawa odtajnienia archiwów "katy 4;skich", ale obaj premierzy mają rozmawiać także m.in. o ruchu bezwizowym i rozwoju sieci komunikacyjnej między Polską i obwodem kalliningradzkim.

Podczas konferencji, która odbędzie się po spotkaniu, ma zostać podpisane porozumienie, na mocy którego polskie statki będą mog 2;y przep 2;ywać przez Cieśninę Pilawską, 2;aczącą Zalew Wiślany z Morzem Ba 2;tyckim.

- Wizyta W 2;adimira Putina to świetna okazja, żeby przywrócić życie na Zalewie Wiślanym - cieszy się Jacek Protas, marsza 2;ek województwa warmi 4;sko-mazurskiego.

Komentatorzy mają nadzieję, że nie będzie to jedyny sukces wizyty Putina w Polsce.

Premier Rosji będzie dziś w Sopocie rozmawia 2; w cztery oczy także z Julią Tymoszenko. Jak ujawni 2; S 2;awomir Nowak, szef Gabinetu Politycznego Premiera, Putin zabiega 2; także o rozmowę w cztery oczy z Angelą Merkel, ale strona niemiecka poinformowa 2;a, że nie ma takiej możliwości.

Przeciwko wizycie Putina będą w Gda 4;sku protestować organizacje anarchistyczne. "Rosja pod rządami Putina to t 2;umienie wolności s 2;owa, więźniowie polityczni i morderstwa osób niewygodnych dla w 2;adzy", można przeczytać w odezwie Trójmiejskiej Grupy Anarchistów.

Przeciwnicy rosyjskiego premiera nie ujawniają, gdzie i w jaki sposób zamierzają zak 2;ócić jego wizytę.

W 2;adze Gda 4;ska na przygotowania obchodów wyda 2;y prawie 2 mln z 2;.

 

 

Sopocki Grand Hotel przez tydzie 4; przygotowywa 2; się do przyjęcia premiera Rosji - W 2;adimira Putina.

Pierwsze rozmowy na temat noclegu wyjątkowego gościa odby 2;y się już kilka miesięcy temu - poinformowa 2; nas Adam Kucza z biura prasowego grupy Orbis, do której należy hotel. Jednak dopiero wówczas gdy strona rosyjska dokona 2;a wyboru i zdecydowa 2;a, iż noc z 31 sierpnia na 1 września Putin spędzi w 2;aśnie w hotelu Grand, przygotowania ruszy 2;y pe 2;ną parą. Konsultowano wszystko, 2;ącznie z poczęstunkiem, którego skosztuje premier Rosji. Co ciekawe, do Sopotu nie weźmie on swojego kucharza, ale skorzysta z us 2;ug hotelowego szefa kuchni. Ten zaś przygotowa 2; dla Putina przysmaki kuchni polskiej. Jakie? Tego nikt zdradzić nie chce. Podobnie jak tego, jaki apartament przygotowano dla premiera Rosji. Jedno jest pewne - wczoraj, od wczesnych godzin porannych sopocki hotel zaczą 2; się zmieniać w prawdziwą twierdzę. Ogrodzono teren wokó 2; budynku, a także sąsiadujących z nim hotelu Sheraton oraz nowego Domu Zdrojowego. Strefę bezpiecze 4;stwa wyznaczono także od strony plaży. Wbrew informacjom, które się pojawia 2;y wcześniej w mediach, strona rosyjska nie wynaję 2;a ca 2;ego hotelu. Oprócz Putina noc spędzić mieli w nim również indywidualni goście, jednak musieli się liczyć ze sporymi utrudnieniami, podyktowanymi względami bezpiecze 4;stwa.

 

 

Plan wydarze 4; 1 września w Gda 4;sku

Godz. 4.40 - Pierwsza uroczystość na Westerplatte, bez udzia 2;u gości zagranicznych. Na koniec planowane jest otwarcie wystawy o historii Westerplatte oraz podpisanie aktu erekcyjnego pod budowę muzeum II wojny światowej.

Godz. 9 - Początek konferencji w Dworze Artusa z udzia 2;em burmistrzów miast-symboli II wojny światowej, m.in. Warszawy, Berlina, Smole 4;ska, Hiroszimy i Cassino. W spotkaniu wezmą udzia 2; przedstawiciele Światowego Zjazdu Kombatantów. Wstęp tylko za zaproszeniami.

Godz. 9.25 - Powitanie W 2;adimira Putina przez Donalda Tuska. O godz. 9.30 początek rozmowy obu premierów, o 10.50 wspólna konferencja, podczas której zostanie m.in. podpisana umowa o przep 2;ywaniu polskich statków przez Cieśninę Pilawską.

Godz. 11 - Po konferencji burmistrzów, otwarta wystawa plenerowa (na D 2;ugim Targu) prezentująca fotografie miast-symboli z okresu II wojny i wspó 2;cześnie.

Godz. 12 - Przy pomniku Obro 4;ców Poczty Polskiej zostanie odprawiona msza w intencji bohaterów kampanii wrześniowej, zostaną też z 2;ożone wie 4;ce.

Godz. 15 - Rozpoczęcie popo 2;udniowych uroczystości na Westerplatte, z udzia 2;em zagranicznych delegacji. W sumie przewidywany jest udzia 2; ok. 2 tysięcy osób (wstęp jest możliwy tylko za zaproszeniami). Gościem honorowym będzie jeden z czterech żyjących obro 4;ców Westerplatte, 94-letni Ignacy Skowron.

Godz. 20 - W bazylice Mariackiej zostanie wykonane "Requiem wojenne" brytyjskiego kompozytora Benjamina Brittena, jedno z najs 2;ynniejszych oratoriów XX w. Orkiestrę Filharmonii Ba 2;tyckiej poprowadzi sir Neville Marriner, jeden z najwybitniejszych dyrygentów świata. Wstęp tylko za zaproszeniami.

Godz. 22 - W kościele Świętej Trójcy powstanie multimedialna instalacja "City on fire". Dzięki 12 rzutnikom o wielkiej mocy wnętrze kościo 2;a wype 2;nią "p 2;omienie". Wstęp wolny. Od 2 do 10 września ten pokaz będzie można oglądać codziennie w godz. 21-23. 2 września - W Zielonej Bramie zostanie otwarta wystawa "Klisze pamięci. Labirynty", autorstwa Mariana Ko 2;odzieja, scenografa, więźnia obozu w Auschwitz. Na 2 września planowana jest także premiera filmu dokumentalnego o Marianie Ko

Monday, August 31, 2009

List premiera Rosji - Władimira Putina do Polaków prof. dr Józef Szaniawski (2009-08-31)

List premiera Rosji - Władimira Putina do Polaków prof. dr Józef Szaniawski (2009-08-31)

słuchaj
zapisz

Rodacy Stoczniowcy zajmijcie Nasze Poskie Narodowe Stocznie tak dzisiaj i zacznijcie produkowac sami jak to zrobili w Argentynie. Czy to my mamy

Rodacy Stoczniowcy zajmijcie Nasze Poskie Narodowe Stocznie tak dzisiaj i zacznijcie produkowac sami jak to zrobili w Argentynie. Czy to my mamy sie od nich uczyc ale czy oni sie nauczyli od Polski?


Minister Grad NISZCZY Polskie Dobro Narodowe Klamie z pozwolenia Tuska

Tak dzisiaj na falach TVN 24

Stoczniowcy Wy co zmieniliscie kierunek historii i doprowadziliscie do wolnej Polski obudzcie sie!





Did International Money lenders destroyed Argentina 2001 and Latvia 2009?Is Latvia making the Argentinean mistake? Are there any similarities?By Lech Alex Bajan Washington DC






Cold winds are blowing through Latvia. The sun might be shining on the beautiful beaches along the Baltic Sea in this small European Union state, but the temperature of the economy is plunging below zero.)The global financial crisis has hit Latvia hard. Gross domestic product has fallen by 18% percent on an annual basis. As a response to the crisis, public- sector wages have already been lowered by 20% or more. Many schools and hospitals will be shut. The consequences are also political: Latvia's elections to the European parliament on 6 June 2009 showed increased support for the opposition.
The prime minister Valdis Dombrovskis on 9 June secured proposals for even tougher spending cuts amounting to 500 million lats ($9.92 million). This follows demands from international lenders, including the International Monetary Fund (IMF) and the European Union, for state budget cuts to be reduced by an additional 10%.
Andres Borg, the Swedish finance minister, welcomed the news and - while attending a meeting of European finance ministers in Luxembourg - made clear what he expected of his Latvian colleagues: "We are pleased with a more responsible fiscal policy from Riga...now we need equally strong credibility. (The Latvian government) must do exactly what they say and the effects must be exactly what they say."
NOW this is my post from 2007 You can check?Is Latvia making the Argentinean mistake? Are there any similarities?

It was a few years ago when corporate TV stations showed a terrible situation in Argentina – a country of a stormy past, but in a pretty good shape since the introduction of global economy. Crowds of people protesting in the streets, soldiers shooting at them. Smoke, squibs, fire and unemployment surpassing 22 per cent. In 2001 Argentina was on the bottom of an abyss, from which – according to Western economists – there was no escape.
Globalists, industrialists and bankers were massively leaving the country taking away with them whatever still could be taken. The media were ordered to forget about that country and its sheer existence. In December 2001 Argentina fund herself in an economical hole into which it was pushed by its elites and globalism. The banks stopped paying out the money. Nobody was able to control the economy of the country. President Carlos Menem, previously in power, an industrialist chosen for the post in 1989, had promised Argentineans beautiful women and Ferrari cars. But through the back door he would sell out the country’s assets to foreign hands for ridiculously low prices. He borrowed large sums of money from the World Bank and International Monetary Fund. The citizens of Argentina, which thanks to the borrowed money was prospering like never before, cheered for their President and declared him a genius of the free market. The idyll ended when they had to start paying back the borrowed money. In 2001 the gross domestic product went down as much as 11 per cent. However, the country did not receive any additional funds or any concrete pieces of advice from the IMF. The history of Argentina is full of unsuccessful uprisings, sudden upheavals, protests and wars. It is also full of poverty of masses and unimaginable richness of a small group of the chosen ones. It is full of corruption, horrible torture and fascist prisons. But by the end of 1990s the whole world was left speechless. What was going on the streets of Argentina was a warning and a prophecy for the enthusiasts of global economy. In private the journalists were wondering how it was possible to ruin a whole country in such a short time. How was it possible that no one noticed that and no one counter-reacted? Such questions were circulating in the Internet and in private conversations. But newspapers and TV bulletins were chasing for sensation and blubbering about fiscal irresponsibility on a large scale.Average Argentineans and the new president, De la Rua, were soon to be blamed for everything. Argentina was alive and kicking, but corporate media did not want to let the public know about it. In 1999, when De la Rua was chosen President and the country had already been in recession for 3 years, conniving CNN would announce that Menem had not been re-elected because he could not enter for election for the third time, according to the constitution. However, he said that he would enter the election in 2003. Menem belonged to Peronists party, the biggest political power in Argentina. He was closely linked with the USA, globalism and free market.
The new President of Argentina had almost no move. Peronists were still in power and they attacked him from the very beginning. De la Rua asked his countrymen in his speeches: ‘Please, understand how important is unity. I want to be the President of all Argentineans.’ When economic crash came, International Monetary Fund was the first to wash their hands. Its experts claimed that Argentina spent too much Money although the country’s budget was much smaller than the budget of the USA during the Great Depression. When the economists ridiculed such an explanation, the lawyers of IMF began their attack. They claimed that Argentina had had such rights to distribute the loans to which the Fund had to adjust and which made normal economical functioning impossible. It means that the Fund wants us to believe that poor Argentina dictated them the conditions. All that show was supervised by the elites of the USA. For the last 55 years, during the whole existence of the International Monetary Fund, the voice of the United States has been decisive. Other rich member countries could easily oppose the USA in voting and win, but by some strange coincidence they never did. When we take a closer look at IMF we will find out that in fact it is only a group of lenders ruled by the American Treasury. We should not be surprised then that the American government (and the obedient American and Western media after them) unanimously stated that Argentina must be submissive to the rules imposed on her by the IMF.
Economical analysis Today we know already why Argentina’s economy collapsed, although the media do not want to say it. I am begging here for a special attention of the readers in Poland. In 1991 Menem based the country’s economy on a ‘higher’ currency which was the American dollar. A stable exchange rate of 1:1 between the dollar and the Argentinean peso was introduced. Menem hoped that the dollar would soon become the circulating currency in Argentina. It was quite a good idea at first, but soon it turned out that the value of the dollar was overrated. Automatically the value of the Argentinean peso was also overvalued. Let us pay attention how the euro is functioning in Poland. At the moment when investors figured out that the value of the peso is overrated they started fearing that it would fall. That is why they began demanding higher and higher interest rates on everything. Also on private and government loans. It caused a huge debt.
The interest rate was raised to 40 per cent. To keep up the parity on the American currency, the Argentinian government had to have adequate amount of American dollars in the banks. The more the crisis developed the more American dollars the government had to buy for a significantly overrated price. More and more people demanded transactions in cash. This process pushed Argentina into a debt of 140 billion of dollars. In December 2001 the Argentinian government announced to the world that they are not able to pay anything.
Argentina became the pariah of nations. To keep up the overrated value of the peso, International Monetary Fund gave Argentina huge loans. Only in one year to the country’s Treasury were sent 40 billion dollars as a package organised by many lending institutions. Only one basic requirement that was to guarantee that these loans would be paid off was to maintain zero budget deficit. Which meant that Argentina had to oscillate on 100 per cent of the budget. It is impossible during a recession to keep 100% of a budget, besides it takes some painful operations like serious cuts in the budget, which in turn cause high level of unemployment eventually leading to street fighting on a big scale. How did that process look like from the point of view of an average, hard-working Argentinian? At the beginning of the 1990s Argentinians were encouraged to buy almost everything.
Companies were privatized and incorporated into conglomerates.People were encouraged to build houses by giving them low-mortgage loans. People were asked to set up their own companies and those who were laid off were given compensation packages. Luxury cars were shown to the middle class and sold for very low down-payments for high-percentage loans and long-term payments. The media shouted out that the situation is so good, that everybody would be able to afford to pay off the loans on cars or houses. ‘You can have everything now – you will pay off later!’. The Argentinians – like Poles today – enjoyed the prosperity not knowing that a trap had been set up for them. After 40 years of poverty and wars they could at last have in their gardens or garages what so far they had seen in American films. With the Western capital came the people whose task was to watch its flow.
They taught Argentinians what the free market and global economy is about. Soon they had such huge influence on Argentina’s administrating structure that the country, practically speaking, lost its independence. In the situation when the American dollar was bought with the peso at the rate of 1:1, everything that was produced in Argentina (as well as services) was too expensive to be exported. The whole country – just like Poland and other countries – was literally choked to death. Import of goods was much cheaper than their production. In that way almost 10% of gross domestic product was destroyed. Mass privatizations at the beginning of the 1990s of almost all national assets for a fraction of its market value had already caused unemployment on a big scale. Mainly electricity, municipal and telecommunication companies were privatized. Globalists know very well how to do it. You start privatizing from the chosen key sectors. After that, other co-operating sectors become incompatible. Then there is no way out but to privatize all other sectors in the structure upwards. When the spiral of privatization went up, the spiral of dismissions from work went down. At the bottom there was a bigger and bigger number of unemployed people ending up with no means of living. On the scale of the country, the spiral movement up was balanced by the movement down. Finally more and more people stopped doing their shopping and the money stopped circulating. So did the taxes. Poor Argentinians did not pay taxes because they had nothing – instead, they started buying rifles. When the money stopped circulating, now privatised companies laid off more and more people to keep up the economy of their firms. Those three inter-related crisises (taxes, unemployment, overrated value of the currency) get the Argentinian government to beg IMF for help or advice. International Monetary Fund, after long negotiations, made their decision. ‘Argentina is too much in debt. We can’t help. Let us leave that country in the state of free falling into an abyss.’
Also, during many military councils the decision was made how to cut off Argentina from the outside world if the expected rebellion of armed Argentinians was to spread across the borders. This decision by IMF get the Argentinians (who foresaw the fall of the value of the peso) to rush to the banks to pay out their savings. The banks were closed, the salaries in many sectors of the country’s economy were held up. In desperation, the President declared that Argentina stopped paying off her debts. The press foretold that in the country there would be hair-raising scenes and after that they lost their interest in the matter.
The Argentinian miracle It seemed that there was no retreat for Argentina. The rats began to leave the sinking ship. President Menem left for Chile. The businessmen and their international advisors were leaving for their countries. Even small investors, whose parents had come to Argentina in search for a better life, frantically tried to get entry visas to their mother countries. Whole factories with full machinery equipment were left behind – it was not profitable to produce there anything any more. The workers were laid off with nothing. Beautiful residences with swimming-pools were left abandoned, as well as whole office blocks lined out with marble. Those who had led to that crisis were moving like locust on other fields which could still be eaten up. ’Time’ magazine was wondering: ‘What can President De la Rua do now? This is a million-dollar question. Whether alone or in a coalition, he immediately needs a plan to ease the crisis. He has to help his countrymen to fill their stomachs and, maybe, to revive economical growth. The problem is that – to ease the results of the crisis concerning poor people – the government has to spend millions of dollars on food and basic needs. And this will cause a further escalation of the financial crisis. Something must happen…’ And it did happen!
The Argentinians trusted their President who broke the negotiations with international financiers. The army, police and ordinary people lined up in support. They claimed that Argentina belonged to Argentinians, not to international financial mafia. The Argentinian government, left alone, made a decision which get the White House and international bankers furious. Against their recommendation, the exchange rate of the peso was freed. Minister of Economy, Roberto Lavagna, stated: ‘Having competitive prices of currency exchange will help our export and enable fulfillment of the country’s needs.’ They also decided to end the free market policy to which the country’s economy was a prisoner.
An economical co-operation with Brazil and China was established. Some capital started to flow to the country. The central bank began to buy the dollar again, but only as much as necessary to keep up the economic growth. When Argentina announced that after 3 years from the moment of separation from degenerated ideas of globalists she was able to pay 30 cents for every dollar of her debt and keep up her unprecedented economical growth, at first nobody believed her. Then the media were strictly forbidden to inform about it. We should not be surprised as it is a palpable proof how quickly an economy of a given country and life of its citizens can improve when they forget about globalist absurdities. In December 2004 the British ‘Guardian’ wrote: Three years ago, in December, Argentina was in crisis. The economy was rolling down uncontrolled into an abyss, banks closed their door to the investors, company presidents changed every week. Today the common opinion among the economists in Buenos Aires are that the country has left the worst behind. Yes, Argentina is still fighting with a complicated process of reconstruction of her debt, but the economy has undergone incredible changes.’
Like Phoenix, the economy has risen from the ashes. After an 11-per-cent fall in 2002, in 2003 the domestic product rose almost 9% and it will rise another 8% this year*. The government carefully announces that GDP will rise 4% in 2005, but most experts in economy believe that in fact the growth will be 5%. The assumptions of ‘free market’ were bad for jobs and employment. In 2002 the unemployment reached its peak with 22%. Now it is 12%. Whether you are faithful believers or not, some commentators say about the rise of Argentina as of a miracle which Rodrigo Rato, the director of IMF, could not cause. The hand of God turned out to be more powerful than the hand of International Monetary Fund. Now nobody is cheating any more. Another thing which is hidden by the media was the fact of absolute unification of the working class with the management class. When the factory owners closed their firms and fled to other countries, their workers and directors occupied nearby cafes and park benches. When they were sitting idly on the streets, they were discussing how to improve their life and situation of their country, doomed to fail. The employees of such abandoned factories as Zanon looked at the gates melancholically. They spent most of their lives in those factories. Finally they made up their minds. They entered the grounds of their empty and devastated factories, started the machines and began production out of the materials which were still in the warehouses. The authorities and the army looked at that almost communist-like behaviour of the people in a friendly manner. Soon department managers, office clerks and economic directors joined the turners, polishers and warehouse men. In the record-breaking time sales and export were initiated.
There were no fixed hours of work. The decisions concerning their factories were taken by the people during short production meetings. It turned out that the production is profitable and needed. What had not been profitable for globalists started to be such for common people without the help from banks and financial cartels. Soon production and sales reached their record levels in some factories. The people shared the profit with one another. They had never earned such sums of money before. So, they started to spend them. Thus building industry and other branches of industry got moving. All that happened so quickly that America did not even have enough time to declare Argentina a communist country.
The Movement of Unemployed Workers (MTD) was established. Soon this organisation had the power to influence politics. And that was yet another mystery of the Argentinian miracle. The rats come back The situation of Argentina began to improve. Globalists and factory owners began to come back and demand a return of their factories taken over by the people. Those who had left the country on the verge of a civil war 3 years before, now have some claims quoting international laws. Does that remind the Poles of something? MTD, which was created almost literally on the streets, is strong. The organization is threatening with mass demonstrations. The ceramics factory, Zanon, the first one to be taken over by its workers and revived to the state of a profitable works, has become a symbol of the new and better, like Gdansk Shipyard used to be for Poles. MTD is considered by CIA and other similar organizations as a group which managed to create the most modern strategies and solutions how to unite and defend people from capitalism. The returning rats from international financial circles are fighting back. Because Argentina constitutes a serious threat to the whole global economy, we should assume that if the USA wasn’t involved in Iraq now, the American soldiers would be defending their oil under the Argentinian grass in the name of democracy, or would be defending the freedom of their country there. Kirchner, new President of Argentina, demands the extradition of the ex-president Carlos Menem, who is in Chile. Menem is wanted by the Argentinian authorities for corruption and bringing the country to ruin. He planned to enter for the presidential election in 2007 and used to promise the factory owners to return their property. Of course, that is why he enjoys the support from international financiers and can afford to laugh at the orders and decisions of Argentinian courts of law. In January 2005 international bankers agreed to the proposal from the Argentinian government to be paid 25 cents for every dollar of the debt. An unseen thing happened – Argentina declared a war to IMF and several other globalist organizations and won. Argentina, protected by her own army, not only blackmailed the globalists, but also refused any negotiations with 700,000 holders of the state bonds. Argentina has an open way to be accepted back to the community of international societies from which she had been thrown away before. And she did it on her own conditions, as a full member, making decisions on her own. Many bankers and international investors accuse Argentina of totalitarism and cheating investors and lenders. It caused quarrels among big financiers, Italian and American among others, who claim that if it was not for 9/11, they would be talking to Argentinians in a different manner. Three months later IMF again began demanding a full payment of the debts. But Argentina was already strong enough being in economic co-operation with Brazil and China to show the bankers from Wall Street ‘the middle finger of her right hand’. Argentina started to prove to the world that about half of the creditors had already made a considerable profit on the Argentinian debts and that it was not fair that they should demand any more.This opinion was exposed by Chinese and Indian media. By the way, Argentina showed in black and white how some people tried to bring the country to bankruptcy and what it meant in practice. The British ‘Guardian’ writes: ‘Three things worked for the benefit of Argentina. First, Kirchner’s card was strong thanks to the strong economy. Secondly, the truth about IMF was being revealed, that is why they wanted a quick settlement. Thirdly, Wall Street left Argentina just before the crisis and the negotiations were led by European banks. So the American Treasury was not pressed to play hard with Argentina. Also, they did not want Kirchner to make friends with a strong populist, President of Brazil, Lula. Now many indebted countries may follow Argentina’s footsteps – and show the globalists their behind. Including Poland. And that is what the financial circles fear most. A precedence was created. A relatively non-significant country, held up against the wall, defied the wide-spread slogans of democracy, law and free market. And she won – at least so far. There has emerged a big chance for other countries. Now, when the American army is involved in Iraq, they can get rid of the yoke. You only need to want it and go for it. Just like the citizens of Argentina did, regardless of their social function, possessions and education.
Alex Lech Bajan RAQport Washington DC mailto:office@raqport.com tel USA 001-703-528-0114

Wyniki 1 - 21 spośród 21 wyników dla zapytania stocznia. (Znaleziono w 0.02 sek.)
Sytuacja w polskich stoczniach (2009-08-21)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Karol Guzikiewicz - wiceprzewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17817
Co dalej z polskimi stoczniami? (2009-08-18)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Lech Wydrzyński - przewodniczący Szczecińskiego Stowarzyszenia Obrony Stoczni i Przemysłu Okrętowego w Polsce
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17790
Co dzieje się w polskich stoczniach? (2009-08-08)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: pos. Marek Gróbarczyk, poseł do Parlamentu Europejskiego
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17702
Wizyta Neelie Kroes w stoczniach w Szczecinie, Gdyni i Gdańsku (2009-07-11)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski, były prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17381
Formalne zatrzymanie produkcji statków w stoczniach w Szczecinie i w Gdyni (2009-05-29)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14947
Debata stoczniowa (2009-05-14)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Marek Gróbarczyk - były minister gospodarki morskiej, Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14877
Rząd zataił dokumenty przed Polakami (2009-04-21)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: były prezes Stoczni Gdańskiej Andrzej Jaworski, prezes stowarzyszenia Stocznia Gdańska
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=14550
Zwolnienia w stoczniach (2009-01-26)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Kpt. ż. w. Zbigniew Sulatycki
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=10672
Co dalej ze stoczniami? (2008-11-07)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9746
Co dalej z polskimi stoczniami? (2008-10-03)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9415
Walka o przetrwanie polskiego przemysłu stoczniowego (2008-09-19)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska, Roman Gałęzewski - przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9248
Jaka przyszłość przemysłu stoczniowego w Polsce? (2008-08-22)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Ryszard Kwidzyński oraz Grzegorz Huszcz - b. wiceprezesi Stoczni Szczecińskiej, Lech Wydrzyński i Jerzy Corda - akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej, Prezes Fundacji Stocznia Gdańska, Brunon Baranowski - czło
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8926
Sytuacja w stoczniach (2008-07-09)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: prez. Andrzej Jaworski
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8524
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej cz.II (2008-06-26)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8423
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej (2008-06-26)
Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]

Autor: Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8422
Donald Tusk przekazuje nieprawdziwe informacje o polskich stoczniach (2007-10-09)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6047
Problem w polskich stoczniach (2007-01-25)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki - Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=4129
O co walczy Stocznia Gdynia? (2006-12-02)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=3582
Stocznia Gdańska wytoczyła proces "Gazecie Wyborczej" (2006-10-19)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - Prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=3170
Stocznia Gdańska została oddzielona od Gdyńskiej (2006-08-22)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Paweł Brzezicki - prezes Agencji Rozwoju Przemysłu
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=2699
Co dalej z kolebką Solidarności? Obecna sytuacja w Stoczniach: Gdańskiej i Gdyńskiej. (2006-06-21)
Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]

Autor: Andrzej Jaworski - prezes Stoczni Gdańskiej
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=2306

Saturday, August 29, 2009

Rok 1939 w świetle kluczowych faktów prof. Pogonowski,

Rok 1939 w świetle kluczowych faktów prof. Pogonowski,


Rok 1939 w świetle kluczowych faktów jest zupełnie inny niż oficjalnie mówi o tym Rosja i niż młodzież uczy się w polskich szkołach, zwłaszcza z podręczników pełnych błędów historycznych, których rodowód wywodzi się z PRL-u. Po Pierwszej Wojnie Światowej Polska ogłosiła niepodległość i walczyła, według Normana Davies'a, w sześciu konfliktach, w rezultacie których zostały ustalone granice Drugiej Rzeczypospolitej.

Marszałek Józef Piłsudski rozumiał rosnące zagrożenie militarne przez Niemcy i Rosję Sowiecką i podsumował sytuację Polski w swoim testamencie, w którym powiedział rodakom: „Lawirujcie między Niemcami i Rosją póki można, a jak się nie da, wciągnijcie do walki cały świat”. Obecnie w 70. rocznicę wybuchu Drugiej Wojny Światowej trzeba pamiętać, że prawdopodobnie Polska uratowała Rosję Sowiecką od klęski, kiedy 26 stycznia 1939, odrzuciła ofertę Hitlera przystąpienia do anty-sowieckiego przymierza, w formie Paktu Anty-Kominternowskiego. Tym samym Polska odmówiła wzięcia udziału w jednoczesnym ataku na Rosję z zachodu przez Niemcy i ze wschodu przez Japonię.

Angielska książka „Diplomat in Berlin, 1933-39”, ambasadora polskiego Józefa Lipskiego, cytuje zbiegi Hitlera, począwszy do 5 sierpnia 1935 roku i jego ówczesne twierdzenie, że dla niego stosunki z Polską należą do najważniejszych. Wówczas Hitler zaproponował pakt przeciwko Rosji oraz współpracę wojskową. Polski rząd lawirował, ponieważ był świadomy, że stałą myślą przewodnią rządu nazistowskiego w Berlinie było urzeczywistnienie doktryny Lebensraumu i zabór niemiecki Polski i Ukrainy oraz kolonizacja Rosji, tak jak Anglicy skolonizowali Indie. Wcześniej dobrze opisał niemiecki koncept imperium „od Renu do Władywostoku” Aleksander Guczkow, minister obrony w rządzie Kiereńskiego.

W traktacie kapitulacji Rosji wobec Niemiec w Pierwszej Wojnie Światowej, w Brześciu Litewskim, 3 marca 1918 roku, rząd Lenina oficjalnie zgodził się na rolę Rosji jako wasala Niemiec, za co wielu Rosjan uznało Lenina za zdrajcę. Dwadzieścia lat później Hitler wierzył, że musi przyłączyć do Niemiec czarnoziem Ukrainy i wyeliminować Polaków i Ukraińców, tak żeby po wojnie ziemie ich były zaludnione przez „rasowych Niemców”.

Odrzucenie w Warszawie ponawianej oferty Joachima von Ribbentropa przystąpienia Polski do Paktu Anty-Kominternowskiego w dniu 26 stycznia 1939, komplikowało sytuację Niemiec. Jako alianci Japonii od 25 listopada 1936 roku, Niemcy wiedzieli o atakach japońskich na sowieckie wyspy na rzece Amur w 1937 roku, jak też o ataku na Niezależną Wschodnią Armię Czerwoną na granicy Mandżuko, w 1938 roku i z początkiem 1939 roku o naporze wojsk japońskich na Zewnętrzną Mongolię, wówczas kontrolowaną przez Związek Sowiecki.

Odmowa Polski uniemożliwiła plany Hitlera jednoczesnego ataku na Sowiety, ze wschodu i z zachodu. Podstawowym problemem Hitlera był fakt, że tereny państwa polskiego blokowały dostęp Niemców do Rosji. Polskie siły zbrojne uniemożliwiały przemarsz „na siłę” wojsk niemieckich w celu rozpoczęcia ataku na Rosję, podczas gdy Japonia atakowała ze wschodu. Uznając ten fakt, rząd w Berlinie zaczął korzystać z zachęty Stalina i dążyć do chwilowego porozumienia z Rosją kosztem Polski. Porozumienie to doszło do skutku i zantagonizowało Japonię. Plany Hitlera wikłały się.

Zamiast umożliwienia wojny na dwa fronty przeciwko Sowietom, już w marcu 1939 Polska, Francja i Anglia wymieniły wzajemne gwarancje obrony. Groziło to Niemcom wojną na dwa fronty, w chwili ataku Niemiec na Polskę. Istnieją pogłoski, że wówczas admirał Canaris, szef wywiadu niemieckiego, powiedział do Reinharda Heydricha, szefa hitlerowskiego aparatu terroru, że Niemcom brak żołnierzy, żeby wygrać zbliżającą się wojnę. Komplikacje w stosunkach Niemiec i Japonii nie dały długo na siebie czekać.

Ważny i mało znany jest fakt, że 19 marca 1939, Stalin przemawiał do 18. zjazdu sowieckiej partii komunistycznej i przemowa jego była nadana przez radio moskiewskie. Stalin oskarżył Wielką Brytanię i Francję o podjudzanie Niemców i Japończyków do ataków na Związek Sowiecki, w celu wyczerpania stron walczących tak, żeby alianci zachodni mogli dyktować warunki pokoju po walce. Wówczas Stalin wspomniał możliwość współpracy Rosji Sowieckiej z niemieckimi nazistami. Oferta Stalina była niespodzianką dla Berlina. Dała ona możliwość zwłoki w czasie pozornej przyjaźni i współpracy Niemców ze Sowietami.

Zwłoka była Niemcom wtedy potrzebna, ponieważ Polacy bronili swej niepodległości i odmówili przyłączenia się do ataku Niemców na Rosję. Polska odmówiła udziału 40 do 50 polskich dywizji gotowych do mobilizacji i mogła wraz z ponad 100 niemieckimi dywizjami dokonać zwycięskiego ataku na Sowiety, które były głównym geopolitycznym wrogiem Hitera, w jego planowanych podbojach na „następne 1000 lat”. Ówczesna gra Stalina jest opisana na stronie 95 mojej książki (Pogonowski. Iwo, „Jews In Poland: A documentary History, New York, 1993, ISBN 0-7818-0116-8).

Ważna jest podstawowa wypowiedź Hitlera z 11 sierpnia 1939 roku, była skierowana do Komisarza Ligi Narodów, Jacoba Burkhardta: „Wszystkie moje plany i przedsięwzięcia są skierowane przeciwko Rosji; jeżeli Zachód jest zbyt głupi i ślepy, żeby to pojąć, będę musiał ułożyć się z Rosją, wspólnie pokonać Zachód, a po jego klęsce zaatakuję Sowiety wszystkimi moimi siłami. Konieczna mi jest Ukraina, tak żeby nie mogli mnie wziąć głodem, jak to się stało w ostatniej wojnie”. (Roy Dennan: „Missed Chances,” Indigo, Londyn 1997, str. 65). Warto wspomnieć, że Hitler nazywał zbliżający się konflikt „wojną motorów” („Motorenkrieg”) - tymczasem wbrew pomysłom Hitlera, faktycznie armia niemiecka użyła 600,000 koni i 200,000 pojazdów motorowych, które okazały się mniej użyteczne niż konie, według książki Stephena Badsaya „World War II Battle Plans” 2000, str. 96.

Józef Garliński napisał na stronie 40 w jego książce „POLAND, S.O.E., AND THE ALLIES”: „Propagandziści komunistyczni nieraz mówią, że pakt Ribbentrop-Mołotow był tylko sprytnym posunięciem taktycznym Stalina, żeby zyskać na czasie. Nie był to zwykły pakt o nieagresji a raczej bliska współpraca komunistów z nazistami, którym sowieci dostarczyli 900,000 ton ropy naftowej, 500,000 ton rudy żelaznej, 500,000 ton nawozów oraz wiele ważnych dostaw”.

Według „The Oxford Kompanion to World War II” (Oxford University Press, 1995)” ofensywa sowiecka w sierpniu 1939 na japońską Armię Kwantyngu w Mandżuko pod wodzą generała Grigiry’ego Żukowa była pierwszym w historii zastosowaniem taktyk „blitz-krieg’u”, które były wprowadzone przez Niemców i Sowietów na sowieckich poligonach po zawarciu traktatu w Rapallo, 16 kwietnia 1922 roku, przez zdominowaną przez Żydów Republikę Weimarską. Od 28 maja 1939 roku odbywały się w Azji największe w historii tamtych czasów, bitwy powietrzne 140 do 200 samolotów sowieckich i japońskich, (A. Stella, „Khlkhim-Gol, The Forgotten War”, Journal of Contemporary History, 18, 1983).

Stalin, w obawie przed wojną na dwa fronty, posłał Żukowa żeby niespodzianie uderzył na Japończyków, za pomocą 35 batalionów piechoty, 20 szwadronów kawalerii, 500 samolotów i 500 nowych czołgów. Świadomy nadchodzącego ataku na Polskę, Żukow zaatakował 20 sierpnia 1939 roku i zadał wielkie straty Japończykom skoordynowanym ogniem czołgów, armat i samolotów po raz pierwszy w historii. Ponad 18,000 Japończyków poległo (P. Snow: Nomohan – the Unknown Victory,” History Today, lipiec, 1990).

Według autora Laurie Braber („Chaekmate at the Russian Border: Japanese Conflict before Pearl Harbour” 2000): „Pakt nazistów z Sowietami 23 sierpnia 1939, był uważny przez rząd Japonii z zdradę Paktu Anty-Kominternowskiego i konkluzja Japończyków była że Hitlerem trzeba manipulować na korzyść Japonii, ale nigdy mu ufać. Pakt Niemców ze Sowietami był ogłoszony w czasie klęski wojsk japońskich.. Formalnie walki japońsko-sowieckie skończyły się zawieszeniem broni 16 września 1939. Sowieci po końcu walk przeciwko Japonii, 17 września uderzyli na Polskę w pełnej świadomości, że Francja nie spełni obietnicy i nie zaatakuje Niemiec, w czasie kiedy 70% sił niemieckich walczyło w Polsce, a jednocześnie Francja miała więcej czołgów niż Niemcy.

Stalin zorientował się latem 1940 roku, jak wielki błąd popełnił, dokonując masowych egzekucji polskich jeńców wojennych, wiosną 1940 roku, takich zbrodni jak mordu NKWD w Katyniu dokonanego na oficerach polskich. Salin miał nadzieję, że we Francji znowu będzie przewlekła wojna pozycyjna i że rosyjska armia będzie mogła nadrobić straty 44,000 oficerów sowieckich zabitych w czasie stalinowskich czystek w latach 1930. Szybkie zwycięstwo Hitlera we Francji zagrażało wcześniejszym atakiem na Rosję, która potrzebowała pomocy z USA oraz mogłaby użyć przeciwko Hitlerowi polskich, jeńców wojennych wymordowanych przez NKWD wiosną 1940.

Rząd rosyjski poczuwa się do ciągłości z rządami Stalina i innych komunistów. Obecnie po wielokrotnym potępianiu zbrodni rządów komunistycznych dokonywanych na komunistach, Moskwa wybiela Pakt Ribbentrop-Mołotow i oznajmia, że rosyjskie służby wywiadowcze wkrótce ogłoszą jakieś sensacyjne knowania Polski z Hitlerem, niby w postaci tajnych pertraktacji polskich służb specjalnych oraz ministerstwa obrony, według wiadomości agencji RIA Nowosti. Rzecznik rosyjskich służb w mediach, Sergei Iwanow, stara się pokazać Polskę, ofiarę masowych mordów w czasie Drugiej Wojny Światowej, w jak najgorszym możliwie świetle. Jakoś Moskwę nie stać na przyznanie faktu jak wiele Rosja skorzystała na odmowie przez Polskę wzięcia udziału w ataku sił Hitlera na Sowiety w 1939 roku.